poniedziałek, 15 września 2014

Dziecięce zarazy :)

Wikusia zaczęła drugi i ostatni rok przedszkola..
Ja już myślę o szkole - panika - wiem jak ten czas szybko ucieknie 
i ani się obejrzymy a nadejdzie wrzesień 2015..
Czemu dzieci tak szybko rosną?? 


Rowerów skradzionych nie odnaleziono ale kupiliśmy sobie nowe :)
Tym bardziej, że sprzedaliśmy auto a na nowe musimy czekać jeszcze 2 tygodnie.
Za to teraz codziennie jeździmy rowerami, chociaż po kilka kilometrów.
Szczególnie Tusia ciągnie nas na wszelkiego rodzaju wycieczki, choćby po kasztaniaki do parku.





Nie wiem jak to u Was wygląda, ale nas dopadły bransoletki z gumeczek..
Siedzimy i w wolnych chwilach tworzymy..
To jest jak jakaś zaraza :D
Młoda wszystko łapie od starszych koleżanek..
Fazę na zbieranie karteczek też już przeszłyśmy :)
No i mamy założony pierwszy pamiętnik!






Niedawno mieliśmy turniej tenisa ziemnego i cała nasza trójka pozajmowała 2 miejsca :)


3 komentarze:

  1. U mnie w szkole wszyscy uczniowie się bawią w zaplatanie tych bransoletek :D

    OdpowiedzUsuń
  2. żyć nie umierać Kasiu :-) bogaci jesteście, nie ma to tamto ;-)

    OdpowiedzUsuń